W Krakowie… 126

… no i koniec…

Minęło 10 dni w cudownej Florencji. Jeszcze nie raz wrócimy do Toskanii.

We Włoszech główna informacją dnia było rekordowe zużycie prądu, jak widać powyżej we Florencji temperatura dochodziła do 40 stopni w cieniu, więc klimatyzatory  chodziły na maksa.

Oj ciężki jest powrót do rzeczywistości po takim zajefajnym urlopie…

Jeszcze będą zdjęcia z Florencji w blogu, jak i pojawią się za jakiś czas w zakładce ze zdjęciami.



Florencja 2007… 19

Ostatni wpis robiony we Florencji :(((

Oj ciężko będzie mi stąd wyjeżdżać jutro…

Ostatni wieczór w tym wspaniałym mieście przed nami…

Zostało nam jeszcze kilka muzeów i kościołów do zobaczenia, ale jeszcze nie raz pewnie będziemy w Toskanii :)))

Santa Maria Novella:

Santa Maria del Carmine:

To miasto ma w sobie coś więcej niż tylko zabytki i ogromne zbiory pięknej sztuki… Te kafejki, restauracje, lodziarnie w niesamowitej ilości… uliczki, którymi można ciągle chodzić i chodzić…

No i to świeże pesto z targu:))))))))

Pomimo, że jutro rano wyjeżdżamy z Florencji – zdjęcia i wpisy z naszych wakacji jeszcze się pojawią.